Cały czas walczymy o jawność i transparentność. Cały czas próbujemy ustalić jak doszło do uchwalenia haniebnego miejscowego planu na Trójstyku. Jutro o 10:00 rozprawa w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w sprawie odmowy udzielenia informacji przez Wójta Gminy Wisznia Mała. Reprezentować nas będzie mec. Marcin Gruszko.

Przypomnijmy, że pomimo zablokowania spalarni, miejscowy plan na trójstyku Wiszni Małej, Wrocławia i Długołęki nadal straszy uciążliwym przemysłem. Zapisy planu są bardzo szerokie i dopuszczają w tym miejscu wybudowanie dominującej nad całym krajobrazem i uciążliwej dla środowiska instalacji przemysłowej o wysokości 45 metrów z 80-metrowym kominem.

Plan uchwalany był w skandalicznych okolicznościach. Uchwała w sprawie planu została połączona z uchwałą dotyczącą całkiem innego terenu, konsultacje „odbywały się” pod osłoną pandemii (np. odbyła się tzw. dyskusja publiczna na której nie było nikogo poza dwoma pracownikami urzędu gminy), a część radnych gminy Wisznia Mała oświadczyła, że została w sprawie planu wprowadzona w błąd przez Wójta Gminy Wisznia Mała.

Co więcej, zignorowano też uwagi sąsiedniego samorządu wniesione przez Wójta Gminy Długołęka.

Nadal nie mamy też odpowiedzi na najważniejsze pytanie – z jakiego powodu doszło do fundamentalnego zwiększenia dopuszczalnych parametrów zabudowy do wysokości 45 metrów budowli i 80 metrów instalacji.

Z posiadanych dokumentów wynika bowiem, że właściciel działki, firma W-Park, wnioskowała o całkiem inne (niższe) parametry budynków i instalacji. Tak znaczące zwiększenie może oznaczać, że już na tym etapie szykowano ten teren pod budowę spalarni, której kubatura jest dużo większa niż zwyczajnych hal, a do tego niezbędny jest też wysoki komin.

W ramach dostępu do informacji publicznej próbowaliśmy ustalić czy, w newralgicznym okresie kilku miesięcy przygotowań planu, do Gminy Wisznia Mała wpłynął jakiś wniosek w tej sprawie. W tym celu wystąpiliśmy o dziennik korespondencji. Wójt Gminy Wisznia Mała odmówił nam jednak tej informacji stojąc – uważamy błędnie – na stanowisku, że jest to tzw. informacja przetworzona ponieważ rzekomo wymaga anonimizacji. Rzekomo bo przeczą temu wyroki NSA.

I właśnie w tej sprawie odbędzie się jutro rozprawa przed WSA. Reprezentować nas będzie nieoceniony mec. Marcin Gruszko. Trzymajcie kciuki!